|
|
PROSIMY O TWÓJ 1%
10.02.06
|
Bardzo prosimy o przekazanie Państwa 1% podatku, aby pomóc w sfinansowaniu leczenia. |
|
Komentarzy:
4
|
|
10.02.06
|
Wszystko zaczęło się kiedy w 2000 roku wybrałam się z mężem na grzyby, wtedy kleszcz wbił mi się za uchem, a lekarz rodzinny to zlekceważył.
Przez wiele lat szukałam źródła swych dolegliwości, jednak żaden lekarz nie umiał postawić właściwej diagnozy. Mój stan od 1999 roku pogarszał się, aż w końcu pewnego dnia nie byłam w stanie podnieść się z łóżka.
Jestem przykuta do łóżka, sparaliżowana i cierpiąca. Wielokrotnie prosiłam o eutanazję. Jeden z lekarzy zaproponował oddanie mnie do hospicjum, na co mój mąż się nie zgodził.
Teraz w końcu pojawiła się nadzieja, dwóch specjalistów zajmujących się leczeniem boreliozy - dr. Piotr K. z Warszawy oraz dr Beata K. z Krakowa postawili diagnozę: przewlekła neuroborelioza. Dodatkowe testy wykazały obecność również innych chorób od kleszczowych i zwierzęcych, czyli tak zwane ko-infekcje, które znacznie utrudniają leczenie.
Leczenie boreliozy według zaleceń ILADS, które jest rekomendowane przez obu specjalistów jest bardzo drogie i nie stać nas na takie leczenie, zatem zwracamy się do ludzi dobrej woli o pomoc i datki pieniężne na pomoc dla mnie.
(W polskiej publicznej placówce służby zdrowia nikt takiego leczenia nie przeprowadzi. W przypadku nie leczenia choroby rozwinie się ona dalej i najprawdopodobniej doprowadzi do powikłań bezpośrednio zagrażających życiu.)
Wszystkich tych, którzy są w stanie wspomóc leczenie prosimy o drobną wpłatę na subkonto prowadzone przez Fundacje Dzieciom "Zdążyć z pomocą". Wpłaty prosimy kierować na konto:

|
|
Komentarzy:
4
|